Czy trzeba skończyć szkołę teatralną, żeby grać w filmie i reklamie?
Odpowiedź zależy od tego, gdzie chcesz grać, i to jest sedno całego pytania. Do filmu, serialu i reklamy dyplom szkoły teatralnej nie jest wymagany — agencje aktorskie mówią to wprost, a na castingu nikt o niego nie pyta. Liczy się to, czy pasujesz do roli, czy potrafisz ją zagrać i czy jesteś dostępny w terminie zdjęć. W teatrze repertuarowym jest inaczej: tam etat i angaż w zespole wiążą się z dyplomem, a droga bez szkoły jest możliwa, ale wąska.
To nie znaczy, że szkoła jest zbędna. Cztery lata w AST, Akademii Teatralnej czy łódzkiej Filmówce dają rzeczy, których nie da się kupić w weekendowym kursie: emisję głosu, dykcję, ruch, pracę z wierszem i prozą, scenę graną setki razy przed publicznością, oraz kilkanaście osób z rocznika, które przez następne dwadzieścia lat będą Twoją siecią zawodową. Dyplom renomowanej uczelni otwiera też drzwi, przez które trudniej wejść z ulicy — po prostu nie są to drzwi filmowe i reklamowe.
Jeżeli szkoły nie masz albo na nią nie idziesz, to, czego naprawdę potrzebujesz, jest policzalne: warsztat, materiał i obecność. Warsztat zdobywa się na kursach aktorskich, zajęciach przed kamerą i w teatrach amatorskich — nie po to, żeby mieć papier, tylko żeby nie zmarnować pierwszego castingu, na który Cię zaproszą. Materiał to aktualne zdjęcia i krótka wizytówka wideo. Obecność to profil w miejscu, do którego reżyserzy castingu naprawdę zaglądają, i regularne zgłoszenia.
Praktyczna kolejność wygląda więc odwrotnie, niż podpowiada intuicja. Nie „najpierw szkoła, potem casting”, tylko „najpierw warsztat i materiał, potem tyle castingów, ile się da, a szkoła wtedy, gdy wiesz już, że chcesz tego zawodu i że chcesz w nim teatru”. Wielu aktorów pracujących dziś w serialach zaczynało od statystowania i epizodów, ucząc się planu zdjęciowego z planu zdjęciowego.
Źródło: Agencja Infernal („Jak zostać aktorem?”), CastingPro, eBilet NOW („Aktorstwo teatralne kontra filmowe”), edukacja360 („Czy można zostać aktorem bez szkoły aktorskiej?”).